poniedziałek, 23 lutego 2009

zima

weekend na wsi zaowocował dobrymi humorami, odprężeniem i katarem u Iw. reasumując zadowoleni i z nadzieją, że katar nie przeobrazi się w większą infekcję a co gorsza nie przeskoczy na innych domowników.


los ewkos


los zuzkos


... z nowinek. panna Zuzanna od tygodnia próbuje samodzielnie jeść i CHODZI. już nie parę kroczków i bum na pupę. chodzi, mój mały człowieczek :)





piątek, 20 lutego 2009

rośniemy

Ewa i Zuza zaskakują mnie codziennie nowymi umiejętnościami. tak szybko rosną.
Zuzka od wczoraj więcej chodzi niż raczkuje. wygląda komicznie, już zapomniałam jaki cudny to widok widząc małego człowieczka chodzącego jak frankenstein.
większym wyczynem jest jednak to, że zasypia sama w łóżeczku :) dotychczas zasypiała jedynie w swojej huśtawce a tu pewnego dnia panna Zuzanna "powiedziała" - DOŚĆ.



zizu i łóżeczko

czwartek, 12 lutego 2009

w mieście

od poniedziałku w domu. póki co zdrowe, ale pogoda beznadziejna, więc nieco uziemione.


Zizu





Bed And Breakfast - Paella

(wyszukane - uwielbiam reklamę z tym utworem)


piątek, 6 lutego 2009

"na wsi"

cicho i spokojnie.

fotografia nie oddaje tego uroku, ale było pięknie,
mroźnie z samego ranka



z wczoraj



z dziś



zabawy z cieniem czyli tata do nas dołączył

czwartek, 5 lutego 2009

tu

z cyklu rekonwalescencja na wsi...


mina miesiąca



...a co robił dziś Ewan?

bibułkowe kaczusie (zielone, a co?! żółtego nie mieli)



puzzle coś co Ewik lubi najbardziej



a na kolacje ... :)

środa, 4 lutego 2009

panny ... groszek i poziomka

uciekłyśmy z miasta. mamy wielką nadzieję doprowadzić się TU do zdrowia, a w ramach rekonwalescencji zabawy z bibułą czyli jak uszczęśliwić dwójkę dziewczynek przebierając je za groszka i poziomkę :)



poospowa Zu i jeszcze ospowa Iw


siostry