nic wcześniej nie pisałam, bo nie byłam pewna czy projekt uda się dopiąć na ostatni guzik. to, że się udało byłoby za dużo powiedziane, ale dzisiaj pierwsza tura poszła na sprzedaż :)
cake pops-y opanowały mnie na jakiś czas, moje dzieci oszalały na ich punkcie, znajomi też i tak o to z koleżanką K stałam się współtwórczynią "Lili Pops". zobaczymy, póki co w formie hobby :D
dzięki, dzięki dziewczyny za wszystkie dobre słowa :) myślę jednak, że robienie lizaków pozostanie moim hobby a nie pracą na co dzień :) niemniej sprawia mi dużo radości, bo uwielbiam "siedzieć" w kuchni!
Ale super!!!
OdpowiedzUsuńkochana no super!chyba przyjdę do ciebie na naukę:)podziwiam cię
OdpowiedzUsuńale super! To ja życzę, by zamówienia spływały, a hobby przerodziło się coś większego :)
OdpowiedzUsuńale cuda! :) no aż żal jeść :) trzymam kciuki by z hobby miękko przejść do super interesu ;)
OdpowiedzUsuńniechaj się zatem rozwija :)
OdpowiedzUsuńmniami.. się nie mogłam oprzeć i dzieciowi podjadłam :)
OdpowiedzUsuńdzięki, dzięki dziewczyny za wszystkie dobre słowa :)
OdpowiedzUsuńmyślę jednak, że robienie lizaków pozostanie moim hobby a nie pracą na co dzień :) niemniej sprawia mi dużo radości, bo uwielbiam "siedzieć" w kuchni!
gratuluję:) wspaniałości tworzysz...
OdpowiedzUsuńdziękuję :)
Usuńmakowite lizaki, sama bym takie zjadła.. najchętniej wszystkie :))
OdpowiedzUsuń