poniedziałek, 30 marca 2009

według Zu







-----

rysunek akwarelowy mojej mamusi z okazji urodzin zu ... do nowego pokoju


inhalacyja w wykonaniu Iw

oj ciężko, ciężko wytłumaczyć dlaczego dobroczynne opary inhalatora sprawiają, że się zdrowieje ;>
na domiar tego weekendowa pani doktor wyjaśniła mojemu dziecku, że jak będzie płakać przy inhalacji to zrobi jej naprawdę bolący zastrzyk :]
super mamy lekarzy o specjalizacji pediatria, nie ma co...


wzrok mówi sam za siebie

niedziela, 22 marca 2009

jadwiszkowe cuda

zaglądając na kaśkowe różności natrafiłam na notkę o losowaniu zwaną candy.
dla mnie zupełna nowość, nie miałam pojęcia o istnieniu czegoś takiego. super. oczywiście zajrzałam na stronkę jadwiszki i wzięłam udział w losowaniu licząc na szczęście :)


p.s. jeszcze nigdy niczego nie wygrałam. he he


obiekt mego porządania ..... foto z bloga jadwiszki



-----
a tak na marginesie to postanowiłam też coś rozdać bo mam w zanadrzu rysunki malowane akwarelką dla maluczkich.
jak tylko uda mi się zrobić skany urządzam blogowe rozdawnictwo czyli candy, a co?

sobota, 21 marca 2009

zuzek, wózek i titu

Zuzek i Titu



nowe techniki użytkowania wózka

środa, 18 marca 2009

po urodzinowo

i kogo to były pierwsze urodziny ? ;)

wtorek, 17 marca 2009

pierwsze urodziny

ROK.
12:55 i cały rok już za nami, aż ciężko mi uwierzyć.
ktoś podkręca zegarki, że czas mi tak szybko płynie?


prawie 12 miesięcy temu

poniedziałek, 16 marca 2009

sobota, 14 marca 2009

super siostry i super kubek

w końcu! w końcu zanabyłam super kubek z rurką. poszukiwany był bo mój młodszy dzieć jedynie z rurki pić potrafi żadne niekapki nie dawały rady umiejętnościom dewastacyjnym mojego młodszego dziecięcia. rezultat tegoż był zawsze jeden - zalana Zu. teraz jest szczęśliwą posiadaczką kubka z rurką. wszyscy jesteśmy szczęśliwi.





clifford the best

czwartek, 12 marca 2009

kreativ blogger - brzmi dumnie



...i jam wielce zaszczycona jestem, bo zostałam wyróżniona przez Ewę na jej blogu który regularnie odwiedzam.

aaa ode mnie to niezwykle miłe wyróżnienie dla:

doroti bo to niezwykle kreatywna kobieta jest

jeszcze raz Ewa i jej chustocholizm bo patrzymy chyba podobnie na wiele spraw

tochna blog bo kocham ich zdjęcia

BO to najcudniejsze, najpiękniejsze internetowe miejsce w jakim bywam

i

Anna za to jaką fajną jest mamą i nie tylko ;)

los śliwkos




tak, tak o to Zu z pięknym limem pod okiem. Pozostałość po bliskim spotkaniu z łóżkiem - tata pilnował ;>

piątek, 6 marca 2009

3/7 i samodzielne spacery Zu

trzy dni przedszkola i siedem dni w domu na antybiotyku.
niestety panna Ewa załapała zapalenie ucha co jest raczej wynikiem niedawno przebytej ospy wietrznej. osłabienie organizmu etc. nie jest jednak tak źle.

panna Zuzanna korzystając z wiosennych promieni słonecznych udała się na pierwszy samodzielny spacer patrz przy użyciu własnych nóg. zdziwiona była wielce, ale największe zainteresowanie wzbudzał ogrom "śmieci", które można by było podnieść i włożyć do buzi.


zdjęcia zrobione telefonem, ale zdarzenie udokumentowane :)


1


2

czwartek, 5 marca 2009

opowieści przedszkolne i doktor Zu

odkąd Iw w przedszkolu zrobiło mi się jakoś więcej czasu i spokojniej jakoś...jakoś
z opowieści przedszkolnych to całkiem ok. Ewik przedszkole polubił, dzieci i panie... tyle że zdążyła się już rozłożyć. katar i gorączka dopadły małą istotę, ale nie panikujemy. nastawiona na to byłam psychicznie, więc myślę, że do poniedziałku Ewikowa edukacja ruszy odnowa (oby).


ZU
Zuzanna ostatnio często bawi się w panią doktor biegając z zabawkowym stetoskopem na szyi. zaczęła mówić i powtarza w kółko: co to? pokazując na róże przedmioty palcem. kiedy ktoś zapuka do drzwi mówi: "kto to?" i potem od razu pada słowo"tata"
naśladuje zachowania i jest przy tym naprawdę komiczna.

fajnie mieć dzieci :)


"co to?"



dr Zu


poniedziałek, 2 marca 2009

przedszkole

dzisiaj mój "malutki" Ewik poszedł do przedszkola.
wszystko odbyło się dość spontanicznie i nieco "niespodziewanie", ale może i lepiej...
żołądek ściska mnie jak przed egzaminem. o co chodzi ??? niby kolej rzeczy, a tak to przeżywam.
pierwsze wejście do przedszkola to pełen uśmiech na twarzy Ewy, ale kiedy miała się rozebrać z kurtki doszła do wniosku, że wraca do domu. twarz mi nieco zbladła, ale po krótkiej negocjacji doszłyśmy do wniosku, że warto zobaczyć jakie mają zabawki. dała się przekonać i została, ale co dalej nie wiem...
dlaczego takie to trudne?