poniedziałek, 8 listopada 2010

opanowanie

opanowanie w sytuacjach stresujących to rzecz na miarę złota. tym razem się udało. moje sprawdzone (ulubione) panie doktor wyciągnęły nas z opresji i póki co wszystko idzie dobrym torem.
humor mi się poprawił, młodszej siostrze i starszej też.
tymczasem za oknem dalej leje.

9 komentarzy:

  1. Miło to słyszeć, a raczej czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przesyłam uściski.U mnie niestety też chandra spowodowana kłopotami ze zdrowiem tak zwanej sfery kobiecej.Nie zdajemy sobie na co dzień sprawy jak cenne jest zdrowie, jakkolwiek banalnie to brzmi...

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że u Was już lepiej. Oby tak dalej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. hop hop! jakies slowko skrobniesz czasem jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
  5. już się zaczynam martwić o was!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też:(
    Odezwij się co u was!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć, cześć! Witam serdecznie!;)

    OdpowiedzUsuń
  8. przepraszam bardzo za swoje długie milczenie i już wyjaśniam :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję :)