niedzielny poranek. szybka decyzja i jesteśmy w lesie.
grzyby też były. całe cztery.
niedziela, 31 sierpnia 2008
sobota, 30 sierpnia 2008
co to był za dzień...
...pełen wrażeń i emocji dla dwóch małych dziewczynek.
...ale jako, że jestem po tym szalonym dniu nieco wyczerpana umieszczę jedynie zdjęcia.
...a więc moje ulubione górki, w moim ulubionym miejscu, a gdzie? niech pozostanie to słodką tajemnicą...
----
...nasz nowy nabytek w postaci wózka został przetestowany na wszystkie możliwe strony. wytrzymał.
...ale jako, że jestem po tym szalonym dniu nieco wyczerpana umieszczę jedynie zdjęcia.
...a więc moje ulubione górki, w moim ulubionym miejscu, a gdzie? niech pozostanie to słodką tajemnicą...
----
...nasz nowy nabytek w postaci wózka został przetestowany na wszystkie możliwe strony. wytrzymał.
czwartek, 28 sierpnia 2008
pierwsze jabłko Zu
...jako, że Zuzao pochłania oczami wszystko co widzi do jedzenia postanowiłam dać jej pierwsze jabłko. trudno to było nazwać jedzeniem. spiła sok wykrzywiając sie przy tym niezwykle. czy smakowało? zapytać trzeba byłoby Zuzao. za kilka dni podejście drugie.
sobota, 23 sierpnia 2008
wielkie grilowanie
dzisiaj moje dziewczynki ucztowały na proszonej imprezce grillowej. szczęśliwe, bo na łonie natury.
------
z sentymentem do moich ukochanych reklam...wg mnie pierwsza liga (muzyka rewelacja)
------
z sentymentem do moich ukochanych reklam...wg mnie pierwsza liga (muzyka rewelacja)
czwartek, 21 sierpnia 2008
wsi spokojna, wsi wesoła
...i to mówię ja. kobieta miastowa.
cudownie mi tu.
bez śmierdzącego papierosowego dymu sąsiadki z dołu i betonowych "kamieniczek", które mam przyjemność oglądać z każdego okna mojego mieszkania. mam nadzieję, że i my wkrótce na stałe będziemy mogli pławić się w ciszy i spokoju SWOJEGO domu.
------
flunk, six seven times...pewne wielkie odkrycie :)
cudownie mi tu.
bez śmierdzącego papierosowego dymu sąsiadki z dołu i betonowych "kamieniczek", które mam przyjemność oglądać z każdego okna mojego mieszkania. mam nadzieję, że i my wkrótce na stałe będziemy mogli pławić się w ciszy i spokoju SWOJEGO domu.
------
flunk, six seven times...pewne wielkie odkrycie :)
poniedziałek, 18 sierpnia 2008
łebskie wakacje...
...dobiegły końca, ale...to jeszcze nie koniec naszego wakacjowania.
małe pranko i dalej w drogę, lecz tym razem w bardziej medialnym miejscu. znaczy sie mamy dostęp do internetu i innych tego typu przyjemności.
----
za nami...
małe pranko i dalej w drogę, lecz tym razem w bardziej medialnym miejscu. znaczy sie mamy dostęp do internetu i innych tego typu przyjemności.
----
za nami...
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















